Recovery Point

Terapie powięziowe FDM

FDM (Fascial Distortion Model) to wciąż nowa metoda terapeutyczna, dzięki której możliwe jest poradzenie sobie z chronicznym bólem, trudnym do wyleczenia przy użyciu klasycznych technik oraz farmakologii. Twórcą FDM jest Stephena Philipa Typaldos, amerykański lekarz medycyny ratunkowej oraz osteopata, któremu przede wszystkim zależało na wypracowaniu techniki, która będzie nie tylko skuteczna, ale także bardzo intuicyjna, oparta na ścisłej współpracy pomiędzy terapeutą i pacjentem. Pacjent musi szczerze i ze szczegółami opisywać swoje dolegliwości bólowe, aby specjalista mógł dotrzeć do odpowiednich sektorów ciała i poprzez pracę na powięzi zminimalizować ból.

Zerwanie struktury powięziowej jest częstą przyczyną chronicznego bólu

Od niedawna medycyna, szczególnie ta niekonwencjonalna, interesuje się tak zwaną powięzią, którą można porównać do błony, która otacza komórki, mięśnie czy tkanki. Wiele niewytłumaczalnych, chronicznych przypadków bólowych udało się wreszcie wyeliminować, biorąc pod uwagę strukturę powięziową. Powięź jest zintegrowanym systemem, który okala całe ciało – można ją porównać do folii czy specyficznego wewnętrznego ubrania ochronnego.

Co interesujące, ból w jednej części ciała może oznaczać zerwanie czy zniekształcenie powięziowe w całkiem innym sektorze. Dlatego tak ważne jest obserwowanie reakcji pacjenta, który poprzez gestykulację, mimikę i odpowiednie komentarze jest w stanie naprowadzić specjalistę na odpowiednią ścieżkę. Od tego, czy ból jest ciągnący czy punktowy, zależy technika, którą obierze terapeuta. Jego zadaniem jest wciśnięcie powięzi na swoje miejsce, czego efektem będzie natychmiastowe uśmierzenie bólu

Kiedy FDM jest w stanie pomóc?

Terapie powięziowe FDM nie mają jednak nic z cudotwórstwa czy magii. Pacjent musi także przyłożyć się do rekonwalescencji, powoli pracując nad bolącym mięśniem czy więzadłem. Praca na powięzi sprzyja gojeniu się czy rekonwalescencji uszkodzonych partii ciała, jednak potrzebny jest także czas i rozsądne ćwiczenia ze strony pacjenta. FDM sprzyja pozbyciu się bólu, jednak sama wizyta u terapeuty może okazać się dość bolesna, poprzez jej intensywny przebieg. Specjaliści jednak sądzą, że lepiej zacisnąć zęby na dziesięć minut, aby potem cieszyć się długimi miesiącami bez bólu. Terapia FDM może pomóc szczególnie w przypadku tych niedogodności i schorzeń:

  • łokieć tenisisty,
  • zamrożony bark (zespół bolesnego barku)
  • kolano biegacza,
  • urazy stawu skokowego,
  • kłopoty ze stawami biodrowymi.

Najczęściej, aby ból ustąpił potrzebne są 3-4 sesję, choć bywa też tak, że wystarczy jedno spotkanie z terapeutą stosującym techniki FDM. Przez dobę po sesji mięsień może drżeć i być wyczuwalny przez pacjenta, dlatego warto stosować zimne okłady, które zminimalizują te efekty.  

Głównymi zaletami terapii powięziowych FDM jest ich skuteczność oraz bezinwazyjność. Trapiący, chroniczny ból może ustąpić po kilku wizytach i odpowiedniej komunikacji ze specjalistą. Ta metoda pozostawia dużo miejsca pacjentowi, który poprzez odpowiedni kontakt z terapeuta przyczynia się do skuteczności sesji FDM. 

Masz pytanie? Zadzwoń: 790 815 415

lub użyj formularza kontaktowego znajdującego się poniżej:

Odpowiemy w ciągu jednego dnia roboczego.